Postaw nam kawkę

Czy karasie jedzo guwno?

Wraz z pojawieniem się copypasty pt. „Mój starty to fanatyk wędkarstwa” na szczególnej popularności zyskała teza uwzględniona w tytule tego artykułu powyżej. Wszyscy wiemy jak ważną rolę akurat ten gatunek ryby pełni w naszej ukochanej grze. Dzisiaj rozwiejemy wszelkie wątpliwości. Niektórych zaskoczymy, innych zawiedziemy – otóż nie aczkolwiek nie do końca… 🙂 Głównym pożywieniem tych szlachetnych ryb stanowią rośliny, drobne zwierzęta denne, larwy i plankton (są wszystkożerne). Niektóre obserwacje wskazują jednak, że ryby denne, w tym karasie, mogą PRZYPADKOWO zjadać odchody znajdujące się w mule. Także spokojnie możecie otwierać te ryby i piec je nad ogniskiem bez obaw, że nadmierna ilość kału znajdzie się w waszym przewodzie pokarmowym (nie licząc kończącego odcinka tej drogi). Prędzej można natknąć się na kawałek kamienia, rybią ość czy małż – niewskazane do spożycia!

Ciekawostek kilka:

  • karaś to jeden z nielicznych kręgowców na świecie, który potrafi przetrwać całkowity brak tlenu (anoksję) przez kilka miesięcy z rzędu,
  • podczas anoksji karaś celowo uszkadza część komórek mózgowych, żeby obniżyć metabolizm,
  • w naturze karaś złocisty dorasta zazwyczaj do 30–40 cm i 1–2 kg, ale zdarzają się potwory po 50–64 cm i ponad 3–5 kg,
  • nasz karaś pospolity (brunatno-złocisty) to dziki kuzyn złotych rybek akwariowych
  • karaś potrafi dać hybrydy z karpiem królewskim